Informacja turystyczna Nysa
Informacja turystyczna Nysa
 

Bazylika pw. św. Jakuba i Agnieszki

Obecny kształt uzyskała w połowie XV wieku, natomiast w późniejszym czasie w XIX wieku dobudowano neogotycka kruchtę. Zdobią ją m.in. figury nawiązujące do wezwania kościoła św. Jakub, św. Agnieszka z barankiem i św. Jadwiga patronka Śląska. Wcześniej w tym miejscu znajdował się murowany kościół w stylu romańskim, wzniesiony na miejscu pierwotnego drewnianego. Według przekazów pierwszy murowany kościół konsekrował książę opolski biskup Jarosław końcem XII wieku. Powstał on z fundacji biskupiej i mieszczan. Uszkodzenia spowodowane najazdem mongolskim na Śląsk oraz późniejszy pożar w 1401 roku spowodowały konieczność odbudowy kościoła. Jednak dopiero solidne wsparcie biskupa Wacława umożliwiło rozpoczęcie odbudowy.

Zgodnie z intencją pierwszego fundatora bpa. Wacława nyska fara miała być świątynią nie tylko godną księcia-biskupa, ale i wyraźnie podkreślać przynależność do stolicy Piotrowej. W związku z tym ogromną, wysoką na 27 m halę dzielą dwa rzędy 12 kolumn. Każda z nich podzielona 12 opaskami, między którymi znajduje się tyleż samo rzędów cegieł. Przez długi czas w prezbiterium znajdował się także tron biskupi, o czym wspomina w swojej kronice dawny proboszcz Pedewitz. Nawa kościoła otoczona jest wieńcem 19 kaplic powstałych od polowy XIV do połowy XVII wieku, podobnie jak i zamykające ją kraty. Dwie z kaplic tj. Najświętszego Sakramentu i Trójcy Świętej powstały w okresie baroku i były bocznymi wejściami do kościoła. Trzecia barokowa kaplica powstała po wojnie trzydziestoletniej jako wotum i nosiła nazwę kaplicy Zmarłych. Dziś ze względu na niezwykle piękną, niedawno odnowionej chrzcielnicy, nazywana jest Baptysterium.

 


Nysa - Rynek. Bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki. Obok Dzwonnica mieszcząca Skarbiec św. Jakuba

 

W kościele zobaczymy sporo epitafii i nagrobków. W nyskiej świątyni znajduje się, bowiem, największy po Wrocławiu zbiór sztuki sepulkralnej. Fascynujący jest fakt, że wędrując po bazylice, można zobaczyć niezwykłą ich różnorodność wynikającą z epoki, w której powstawały, umiejętności rzeźbiarzy oraz statusu zmarłego. Można pokusić się o stwierdzenie, że motywy postępowania ludzi były podobne jak w dzisiejszych czasach. Z jednej strony chęć pozostawienia śladu po zmarłym by przypominać o modlitwie za niego, a z drugiej strony chęć pokazania swej zamożności. Najbardziej imponujące są nagrobki biskupów, lecz równie piękne są nagrobki mieszczan i szlachty.

Pierwsze pomniki nagrobne zaczęły powstawać od połowy XIV wieku, kiedy to wraz z rozwojem liturgii za zmarłych powstające nagrobki przybierały postać wolno stojących tumb. Postać zmarłego w epoce gotyku, przedstawiano najczęściej w pozycji horyzontalnej, leżącej jakby na katafalku. Tak przedstawiony jest biskup Wacław czy bp. Jakub von Salza. Renesansowy, niemal królewski nagrobek bpa. Baltazara Promnitza wykonany z czerwonego marmuru salzburskiego, przedstawia zmarłego w swobodnej pozie wypoczynku jakby oczekującego zmartwychwstania.

Pod ogromem ozdób niemal gubi swój kształt, przepiękny manierystyczny nagrobek bpa. Jana Stischa. Dla mniej zamożnych i znaczących powstawały epitafia np. w okresie renesansu, z półplastycznym przedstawieniem zmarłego, często w otoczeniu rodziny. Do bardziej znanych należy min. epitafium dwóch chłopców Jana i Joachima von Buchta-Buchitz. Ci dwaj „Kamienni Bracia” jak ich nazwał w swoim wierszu Tadeusz Różewicz, ubrani w dworskie stroje na tle rozsuniętej kotary trzymają w dłoniach bukieciki makówek symbolizujących „sen wieczny”. Natomiast tworzące się pod wpływem sztuki niderlandzkiej epitafia manierystyczne charakteryzują się rozbudowana tematykę epicko-biblijną. Do nich należy m.in. znajdujące się na południowej ścianie epitafium Strubicza i jego żon przedstawiające Zmartwychwstałego Chrystusa, zwyciężającego Śmierć.

W późniejszym czasie, kiedy w baroku już większa część ludzi umiała czytać powstały epitafia inskrypcyjne, opisujące w ozdobny sposób zalety zmarłego. Przykładem takiego epitafium jest otoczona bogatą dekoracją z liści akantu tablica poświęcona Kasperowi i Melchiorowi Obergom i Melchiorowi Libner. W tym krótkim opisie przedstawiłam tylko niektóre nagrobki z pochowanych tu biskupów oraz sporej ilości epitafii świeckich zmarłych. Spokojnie wędrując po kościele warto przyjrzeć się wszystkim podobnie jak i ołtarzom. Z pierwotnego gotyckiego wyposażenia do dzisiejszych czasów dotrwała jedynie figura św. Anny Samotrzeciej z ok. 1500 roku oraz tryptyk znajdujący się obecnie w głównym ołtarzu datowany na XVI wiek.

Zmieniające się trendy wraz z upływem czasu spowodowały, że zmieniano wystrój wnętrza. W epoce baroku usunięto większość z 43 ołtarzy. Ogromny ołtarz szafiasty w głównym ołtarzu zamieniono na barokowy z obrazem przedstawiający ocalenie Nysy przez św. Jakuba. Obecnie obraz ten, nieco przycięty znajduje się w pierwszej kaplicy po prawej stronie od wejścia. Kolejną dużą zmianę wystroju kościoła przyniósł wiek XIX, kiedy to zbudowano ogromny neogotycki ołtarz. Powódź w 1938 roku spowodowała nawilgnięcie podstawy ołtarza i jego rozebranie. Pozostawiona nastawa ołtarzowa spłonęła w 1945 r.

Obecnie w ołtarzu głównym jest wspomniany późnogotycki tryptyk. Do jednych z najciekawszych ołtarzy, należą dwa manierystyczne. Są podobne a jednocześnie każdy o innej wymowie. Pierwszy ufundowany przez bpa. Gerstmana ma Chrystologiczny, charakterystyczny dla protestanckich świątyń. Drugi natomiast, który ufundował bp. Jan Stisch podkreśla popularny w kontrreformacji Maryjny program ideowy. Wędrując po kościele nie sposób przeoczyć obrazu przedstawiającego Śląską Samarytankę Marię Merkert. Doczesne szczątki tej błogosławionej znajdują się w kaplicy barokowej kaplicy Trójcy Świętej.

Wszystkim spragnionym szerszej wiedzy polecam książkę ks. Mikołaja Mroza „Opowieść o naszym kościele” dostępną w kancelarii Bazyliki św. Jakuba oraz przewodnik, mojego autorstwa, "Nyska bazylika św. Jakuba".